Powrót The Stone Roses
Przewlekła, trwająca od5 marca 1990 roku sprawasgdowa między The Stone Roses a niezależng firmą płytową Silvertone, dobiegła wreszcie końca -szczęśliwego dla herosówmanchesterskiego rocka.Sgd najwyższy uznał, iż nieopatrzniepodpisany kontraktnie tylko stawiał tendochodowy zespół w sytuacjiniewolników, tyrajgcychniemal za darmo,podczas gdy pienigdzewartkim strumieniem płynęłyna konto wytwórni,ale – po wnikliwej analizie -dopatrzył się szeregu drobnychnieścisłości, któreuczyniły taki werdykt możliwyz punktu widzenia prawnego,Argumentacjaobrońców Silvertone,wskazujgcych, iż w wylansowaniegrupy zainwestowanomilion tuntów, zostałaodrzucona.
Po długim okresie hibernacji- bezwzględnie koniecznymze względu nadobro procesu – The Stone Roses przystgpili do pracynad drugim albumem, któryprawdopodobnie znajdziesię w sklepach późngjesienig. Potwierdziła siętakże pogłoska, iż nowymmecenasem zespołu jestfirma Geffen. Wiadomojuż, że kontrakt dotyczypięciu płyt długograjgcych,nie ujawniono jednak, ile Davida Geffenakosztowało wygranie przetarguna bgdź co bgdżjednego z najpopularniejszychw chwili obecnej wykonawców brytyjskich. Plotka głosi, że The StoneRoses zainkasowali 20 milionówfuntów. Sprawa z Silvertone niedobiegła wszakże końca,bowiem zawzięci manchesterczycy zamierzają wnieść pozew o odszkodowanieza poniesionew trakcie procesu, wynikajgcez przymusowej bezczynnościstraty oraz zwrot 700 tysięcy funtów wyłożonychna koszty sądowe.